Mój najlepszy przyjaciel ukończył studia w zeszłym tygodniu i jestem z niego niesamowicie dumny. Podczas ceremonii wręczenia dyplomów zacząłem myśleć o tym, jak bardzo jestem w tyle w porównaniu z moimi starymi kolegami z klasy. Większość z nich ukończyła studia z co najmniej jednym dyplomem, może założyła rodzinę, a nawet zdobyła „sławę”. Ja jednak nic z tego nie zrobiłem. Spędziłem pięć lat swojego życia pracując w sklepie detalicznym, który nie doceniał mnie ani mojej pracy. Jasne, poznałem wielu ludzi i musiałem stawić czoła przeróżnym sytuacjom, ale po odejściu z tej pracy w złej atmosferze zostałem z niczym.
To uczucie prześladuje mnie za każdym razem, gdy dostaję odmowę pracy (ponad 550 aplikacji). Czuję się uwięziony. A ponieważ koszty edukacji są całkowicie nieosiągalne (nie kwalifikuję się do kredytu studenckiego, to długa historia), utknąłem w tym kręgu nicości. Próbowałem założyć kanał na YouTube poświęcony psychologii, ale mam wrażenie, że nikogo nie obchodzi moja praca. Więc… teraz… po prostu siedzę i myślę o tym, jak stać się lepszym człowiekiem i mam nadzieję, że uda mi się wrócić na ścieżkę, która przyniesie mi sukces.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz